Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

May 24 2017

juhasowa
5114 e4d0 500
Reposted fromdozylnie dozylnie viamarisette marisette

May 17 2017

- Zawsze tak dużo myślisz, Charlie?
- Czy to coś złego?
- Niekoniecznie, ale czasem ludzie nie uczestniczą przez to w życiu.
— S. Chbosky, “Charlie” (via szydercza)
Reposted fromnie-ma-zupy nie-ma-zupy viaNicTuPoMnie NicTuPoMnie
juhasowa
3100 60ef 500
Reposted fromMaryiczary Maryiczary viareloveution reloveution

May 14 2017

juhasowa
4027 78a0 500
Borszewicz.
juhasowa
Trzeba się podnieść i iść. Zawsze trzeba iść. Jak się nie ma gdzie iść, tym bardziej.
— Edward Stachura
Reposted fromcoconutmousse coconutmousse viafelicka felicka

May 10 2017

juhasowa
4419 5ac8 500
Reposted fromwildeyed wildeyed viausmiechprosze usmiechprosze
9399 e768
Reposted fromshitsuri shitsuri viabadalena badalena
juhasowa
juhasowa

Ojcze nasz, któryś jest niemy,
który nie odpowiesz na żadne wołanie,
a tylko rykiem syren co rano dajesz znać, że świat
ciągle jeszcze istnieje,
przemów:
ta dziewczyna jadąca tramwajem do pracy
w tandetnym płaszczu z trzema pierścionkami
na palcach, z resztą snu w zapuchniętych oczach,
musi usłyszeć Twój głos,
musi usłyszeć Twój głos, by się zbudzić
w ten jeszcze jeden świt.

Ojcze nasz, który nic nie wiesz,
który nie patrzysz nawet na tę ziemię,
a tylko codzienną gazetą obwieszczasz, że świat, że nasz świat,
trwa uporządkowany: spójrz,
ten mężczyzna siedzący za stołem, schylony
nad kotletem mielonym, setką wódki, płachtą
popołudniówki tłustą od sosu i druku,
musi wiedzieć, że ty także wiesz,
musi wiedzieć, że wiesz, aby przeżyć
ten jeszcze jeden dzień.

Ojcze nasz, którego nie ma,
Którego imienia nikt nawet nie wzywa
prócz dydaktycznych broszur piszących Cię z małej litery, bo świat
radzi sobie bez Ciebie,
bądź:
ten człowiek, który kładzie się spać i przelicza
wszystkie te dzisiejsze
kłamstwa, lęki, zdrady,
wszystkie hańby konieczne i usprawiedliwione
musi wierzyć, żeś jednak jest,
musi wierzyć, żeś jest, aby przespać
tę jeszcze jedną noc...

— Stanisław Barańczak
Reposted fromhabae habae viausmiechprosze usmiechprosze
juhasowa
Ten, który Cię stworzył wie również, co ma z Tobą zrobić. 
— Św. Augustyn
Reposted fromupinthesky upinthesky viaLimysoul Limysoul
juhasowa
Są marzenia, dla których warto coś zaryzykować. Uważam, że życie jest marzeniem.
— U. Steck
Reposted fromcorvax corvax viaenfermosmentales enfermosmentales
juhasowa

chcę do ciebie zadzwonić
powiedzieć
że coś mi się w życiu nie udało
że przegrywam wojny
że uwierają mnie grzechy w niewygodnych butach

chcę do ciebie zadzwonić
przywrócić
tę jedną chwilę świętego spokoju
kiedy zamykam okna na klucz

i rozstać też się nie chcę
bo zabrakło nam czasu na muzykę

do duszy to wszystko
słuchawki milczą
to najlepszy dowód na to że istnieją pustki

— Kaja Kowalewska / Istnieją pustki
juhasowa
Pielęgnujcie przypadkową życzliwość i piękne czyny pozbawione sensu.   
— Mariusz Szczygieł - "Zrób sobie raj"
juhasowa
Reposted fromgdziejestola gdziejestola viapoolun poolun
juhasowa
Karina jest singielką. Jest ich mnóstwo w moim mieście. Od poniedziałku do piątku praca. Są garsonki, są miny, jest makijaż, profesjonalizm, szpilki, starannie dobrane staniki i minki jest ą, i jest ę. UMIEM – PAMIĘTAM – WIEM – ZROBIĘ TO – BĘDZIE W TERMINIE. Są zakupy w hipermarkecie, gdzie podobne samotne kobiety pakują do swoich wielkich toreb płatki owsiane i mrożonki, trzymając na drugim ramieniu laptop. Nikt nie pomoże dźwigać zakupów, nikt nie ma wymagań: chcę kurczaka, mam ochotę na piwo, jakie wino, nie kupuj papierosów, obiecałaś, że rzucisz. A w piątek jest klub, w nim mężczyźni, z których większość jest pijana (jak proszą o numer, to podaje im 566 108 100). Większość jest namolna, a ci, którzy są najfajniejsi, chcą ją na raz. I czasem to nawet robi, bo myśli „A co mi tam”, bo każda kobieta ma swoje potrzeby. Bo potrzebuje męskiej ręki. Szczególnie między swoimi udami. Od pewnego czasu widzi, że nawet na jednorazowe pójście do łóżka konkurencja się robi coraz większa. Kobieta po dwudziestym piątym roku życia jest jak pies. Jeden rok życia liczy się jej za cztery. A w klubie są dziewiętnasto-, dwudziesto-, dwudziestojednoletnie dziewczyny, które wychodzą z facetami ot tak. Ona musi się zdecydować, czy chce startować w tej konkurencji. Na razie strzela sobie foty, bo teraz wszyscy robią foty niczym Japończycy i koniecznie muszą być z dzióbkiem, o co akurat jest jej łatwo, bo trenuje to od lat, zanim dziubek był jeszcze mainstreamem. Później są jeszcze pijane telefony i SMS-y. Do eks. Albo do faceta, do którego w żadnym razie nie powinna się odzywać, i gdy jest trzeźwa, nawet rozumie, że nie powinna tego robić. I wcale nie pomaga to, że mówiła przyjaciółce, żeby jej zabrała w takiej sytuacji telefon, bo celowo poszła do łazienki, tak aby ona tego nie widziała. A najgorsze jest, że jego numer zna na pamięć i może go recytować we śnie i po spożyciu w różnych konfiguracjach, to jest normalnie, od tyłu, w liczbach porządkowych jak te, które podajesz w banku (podaj drugą cyfrę telekodu itp.). I w telekodzie się myli, a przy jego numerze nigdy. Piotr C. "BRUD"
— Facebook "Pokolenie Ikea"
Reposted fromnothingcansaveyou nothingcansaveyou viaehh ehh

May 06 2017

juhasowa
Reposted fromciarka ciarka viaLimysoul Limysoul
4399 6b83 500

practicalexperience:

Havana, Cuba, North America, 2015
by brentonsalo

Reposted fromtwice twice viarudosci rudosci
juhasowa
Ludzie tak wielu uczuć nie rozumieją. Wydaje im się, że samotność to deficyt czyjejś obecności, brak drugiej osoby, kogoś bliskiego. A przecież dookoła widzą ludzi, którzy też ją czują, chociaż żyją w związkach, mieszkają z innymi, mają dzieci. Dlatego powiem Ci coś. Samotność to nie jest pustka dookoła Ciebie, to pustka w Tobie.
— Piotr Adamczyk
Reposted fromlovvie lovvie viausmiechprosze usmiechprosze
juhasowa
Play fullscreen
Almost blue 
Almost doing things we used to do 
There's a girl here and she's almost you 
Almost 
All the things that your eyes once promised 
I see in hers too 
Now your eyes are red from crying 
Reposted fromdusix dusix viafajnychnielubie fajnychnielubie
juhasowa

Nau­czy­ciel­ka w li­ceum na­ryso­wała kredą na tab­li­cy pun­kt i za­pytała:
- Co widzicie?
Za­padła głucha cisza, bo uczniowie zgłupieli, nie wie­dzieli, jak od­po­wie­dzieć na tak pos­ta­wione py­tanie. Wreszcie pry­mus pod­niósł rękę i od­po­wie­dział:
- Widzę pun­kt na­ryso­wany kredą na tab­li­cy.
Wszys­cy odet­chnęli z ulgą, po­nieważ wreszcie zna­lazł się od­ważny, który naz­wał to, co wszys­cy chcieli tak właśnie naz­wać, ale wstydzi­li się mówić coś tak dla wszys­tkich oczy­wis­te­go.
Nau­czy­ciel­ka od­parła:
- Wczo­raj to sa­mo py­tanie za­dałam przed­szko­lakom. Czy wiecie, co od­po­wie­dzieli? Że to ko­niec pa­piero­sa, oko pta­ka, słup te­leg­ra­ficzny widziany z góry, ka­myk, gwiaz­da, łepek szpil­ki, krop­la wo­dy, mias­to zaz­naczo­ne na ma­pie, je­den pieg, ziar­nko piep­rzu, Ziemia widziana z da­lekiego kos­mo­su...

Patrz inaczej.

— Teatr Trzy Rzecze
Reposted fromgosienia gosienia viaNicTuPoMnie NicTuPoMnie
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl